Mój wpływ na eko szkołę

 Heja!

baaaardzo długo nie pisałam, ale była szkoła, prace domowe itd. itd.

No właśnie: szkoła :) Nowa, nowoczesna, nie bardzo duża, ale super rozplanowana, ogrody na dachu i na patio, wielkie okna, fajne pracownie (sala komputerowa!), wielka sala gimnastyczna i świetne boiska. A pod boiskami - uwaga - super EKO rozwiązanie - zbiorniki retencyjne, czyli takie, które zbierają deszczówkę. A potem ta deszczówka będzie wykorzystywana do podlewania zieleni i naszych szkolnych ogrodów.

Od początku roku super też było jedzenie - jest dieta wegetariańska 💗 Ale to właśnie na stołówce spotkał mnie zawód - napoje były podawane w PLASTIKOWYCH, JEDNORAZOWYCH KUBECZKACH. Codziennie masa plastiku szła do kosza. 

Musiałam coś z tym zrobić. Napisałam do pani Dyrektor o tym, że mam pomysł na akcję, żeby zrobić wśród uczniów i nauczycieli zbiórkę kubków: zwykłych, porcelanowych, do mycia w zmywarce. I to w nich byłyby kompoty od Pań z kuchni). Fajnie, nie :)?

Pani mi szybko odpisała i się zgodziła!!! Już kilka dni później kuchnia zmieniła plastikowe kubki na papierowe, a później ja ruszyłam z akcją💪 

Zrobiłam plakaty i rozwiesiłam je w różnych miejscach w szkole (z pomocą mojej przyjaciółki Oli💗). I z dnia na dzień dzieci i nauczyciele przynosili różne kubki. I tak jak napisałam na plakatach, na stołówce zrobiło się kolorowo.  Więc mam wpływ na środowisko. A moja szkoła jest jeszcze bardziej EKO. Wy też możecie zorganizować taką akcje. I wcale nie musi chodzić o ekologię!!!

Dajcie znać czy wam się podobało! I czy macie swoje pomysły na takie akcje.

PS Moja nowa szkoła to szkoła Podstawowa nr 399 na ulicy Zaruby w Warszawie: Moja szkoła:)


Plakaty akcji w szkole
Kubki się zbierają
Kubki w użyciu!!!













Komentarze

Prześlij komentarz