Acha.
Kontakt z naturą. Nie, nie mówię że bierzemy telefon i wybieramy kontakt ,,Natura" i dzwonimy do niej. Nie, chodzi o zmysły - dotykamy części natury- trawy, krzaki, liście, jezioro, kwiaty - co tam chcecie, słuchamy szumu wody czy drzew ( drzewa mogą być równie głośne jak autostrada, sama słyszałam!). Pomysł ten wzięłam od tego, że byłam wczoraj w ogrodzie botanicznym i tam kontaktu z Naturą było sporo!.
No ale ten cały kontakt z Naturą jest dość przyjemny ( w każdym razie dla mnie) i zdrowy ( jeśli jest na dworze, choć jeśli ma się w domu roślinkę, to też nie jest źle:).
Ale Ale... Przyjemny czy nie przyjemny ten kontakt dla Natury jest?
To zależy JAK się z nią kontaktujemy. Jeśli np. kontaktujemy się z drzewem i obrywamy korę, zrywamy liście i je wyrzucamy to kontakt dla Natury jest niezbyt przyjemny i ( dla nas niesłyszalnie, tak sobie wyobrażam) mruczy ,,Niech te bachory już się o de mnie odwalą!". Ale jeśli jesteśmy dla niej mili ( nie sprawdziłam tego, ale tak myślę) może ona być miła dla nas. Wy jak sądzicie?
Koniecznie go wypróbujcie, ja bardzo polecam<3
Właśnie skończyłam trening Marty Kruk ( Henning) i idę się myć.
Pa!






Komentarze
Prześlij komentarz